Przed nami sezon urlopowy, a wraz z nim wraca temat najmu krótkoterminowego. Rynek, który przeszedł poważny zastój w okresie pandemii, obecnie bardzo dynamicznie się rozwija. Na wyraźny trend wzrostowy wskazują dane zebrane przez Eurostat, a przytaczają je specjaliści portalu RynekPierwotny.pl. Z zebranych informacji wynika, że w 2025 r. liczba noclegów rezerwowanych przez platformy takie jak Airbnb czy Booking przekroczyła w Polsce 44 milionów.
Sektor najmu turystycznego wciąż się rozwija
Ten kolejny historyczny rekord to sygnał, że rynek wynajmu wakacyjnego staje się jednym z najważniejszych segmentów krajowej turystyki i nieruchomości. Rosnąca popularność apartamentów i mieszkań wynajmowanych na doby sprawia, że pojawiają się nowe inwestycje tego typu. Ten rodzaj usług wymaga też specjalnych regulacji. Wraz z wakacjami i ta kwestia wraca do dyskursu publicznego. Jest to ważne, ponieważ w miastach popularnych turystycznie takich jak Trójmiasto, liczba lokali udostępnianych w ten sposób szybko rośnie.
Co ciekawe Eurostat zbiera dane od największych platform rezerwacyjnych od 2020. Nie oznacza to, że nie wiemy nic o tej części rynku we wcześniejszych latach. Jego obraz z tamtego okresu pokazują nam dane historyczne. Warto przy tym pamiętać, że urząd stosuje specyficzną metodologię liczenia noclegów. Jeśli trzyosobowa rodzina wynajmie apartament na sześć dni, statystyka uwzględni 18 noclegów jako iloczyn liczby osób i liczby spędzonych nocy. Prócz tego dane mają charakter eksperymentalny i nie obejmują hoteli oraz kempingów. Eurostat gromadząc dane, nie dzieli ich też na typu wynajmowanych obiektów. Według analityków informacje te choć cenne mają charakter ogólny.
Statystyki pokazują przy tym dwa ważne zjawiska, czyli silną sezonowość rynku oraz dynamiczny wzrost po pandemicznym załamaniu.
Gdzie i kiedy wynajmuje się najwięcej prywatnych pokoi?
Nie dziwi fakt, że kulminacja zainteresowania najmem krótkoterminowym przypada na wakacje. W zeszłym roku rekordowe zainteresowanie w tej części rynku zanotowano w sierpniu. Na przestrzeni lat liczba noclegów rezerwowanych online rosła niemal nieprzerwanie:
- 2018 r. — 15,59 mln,
- 2019 r. — 19,69 mln,
- 2020 r. — 12,97 mln,
- 2021 r. — 15,03 mln,
- 2022 r. — 26,35 mln,
- 2023 r. — 32,74 mln,
- 2024 r. — 39,02 mln,
- 2025 r. — 44,39 mln.
Aktywni na rynku najmu turystycznego są przede wszystkim polscy turyści. Według danych, które przytacza witryna RynekPierwotny.pl, Polacy zarezerwowali 61% wszystkich noclegów zarówno w 2024, jak i 2025 r. To pokazuje, że wzrost aktywności nie jest w tym wypadku związany wyłącznie z turystami z zagranicy. Coraz więcej urlopowiczów wybiera prywatne apartamenty zamiast hoteli. Na takie wyjście częściej decydują się rodziny z dziećmi. Lokali tego typu przybywa, co sprawia, że korzystanie z najmu turystycznego jest coraz wygodniejsze.
Największe zainteresowanie najmem krótkoterminowym występuje oczywiście w regionach turystycznych. Według danych za sierpień 2025 trzy polskie województwa przekroczyły próg miliona noclegów zarezerwowanych przez platformy internetowe:
- woj. małopolskie — 1,57 mln noclegów,
- woj. pomorskie — 1,54 mln,
- woj. zachodniopomorskie — 1,24 mln.
Wyniki te są dobre i zapewniają Polsce miejsce w szerokiej unijnej czołówce rynku najmu krótkoterminowego. Mimo to, do liderów takich jak Chorwacja czy Hiszpania wciąż nam daleko.
