Zakup mieszkania pod wynajem przez lata był uznawany za jeden z popularniejszych sposobów lokowania oszczędności. Obecnie właściciele nieruchomości muszą jednak dokładniej liczyć potencjalne zyski. Ceny mieszkań pozostają wysokie, a czynsze nie rosną w takim samym tempie. W efekcie stopa zwrotu z wynajmu w wielu dużych miastach jest niższa niż jeszcze rok temu.
Mieszkanie na wynajem przynosi coraz mniejszy zwrot
Z danych Otodom Analytics wynika, że spadki dotyczą zarówno małych lokali, jak i mieszkań o powierzchni od 40 do 59 metrów kwadratowych. W tej drugiej grupie w czerwcu 2026 roku stopa zwrotu w większości analizowanych miast znajdowała się w okolicach 5 proc.
Najniższy wynik odnotowano w przypadku mieszkań na wynajem w Krakowie, gdzie było to 4,69 proc. Niewiele wyższy poziom pojawił się w Gdańsku. Z kolei najlepiej w zestawieniu wypadła Łódź, gdzie właściciele mogli liczyć na stopę zwrotu zbliżoną do 6 proc. Pokazuje to, że miejsce zakupu nieruchomości ma coraz większe znaczenie dla jej późniejszej opłacalności.
Małe mieszkanie nie zawsze oznacza większy zysk
Kawalerki i niewielkie lokale są chętnie wybierane przez inwestorów, ponieważ łatwo znaleźć na nie najemców. Nie oznacza to jednak, że ich rentowność pozostaje wysoka. Także w przypadku mieszkań do 40 metrów kwadratowych widać pogorszenie wyników w porównaniu z wcześniejszym okresem.
Największą różnicę odnotowano w przypadku mieszkań na wynajem w Gdyni. Rok wcześniej stopa zwrotu przekraczała tam 6 proc., natomiast obecnie wynosi niewiele ponad 5 proc. Wśród dużych miast najlepiej wypada Łódź, gdzie wynik dla najmniejszych mieszkań przekracza 6 proc. Różnice pomiędzy miastami pokazują, że sama popularność małego metrażu nie gwarantuje już atrakcyjnego zarobku.
Ceny mieszkań rosną szybciej niż możliwości najmu
Jednym z powodów spadającej opłacalności jest relacja między ceną zakupu mieszkania a kwotą, którą można później uzyskać od najemcy. Jeśli nieruchomości drożeją, a czynsze pozostają na podobnym poziomie, właściciel potrzebuje więcej czasu, aby odzyskać pieniądze przeznaczone na zakup.
Dobrze widać to na przykładzie Krakowa. Ceny mieszkań wzrosły, podczas gdy na rynku najmu od dłuższego czasu panuje względna stabilizacja. W rezultacie rentowność kawalerek spadła tam do jednego z najniższych poziomów wśród analizowanych miast.
Lokalizacja coraz ważniejsza dla inwestora
Obecna sytuacja nie wygląda jednak tak samo w całym kraju. W części miast stopa zwrotu nadal utrzymuje się powyżej 5 proc., a Łódź wyróżnia się na tle pozostałych lokalizacji. Z drugiej strony Kraków, Gdańsk czy Wrocław znajdują się znacznie bliżej swoich wcześniejszych minimów.
Zakup mieszkania z myślą o wynajmie wymaga więc dziś dokładniejszego spojrzenia na lokalny rynek. Liczy się nie tylko cena nieruchomości czy wysokość czynszu. Coraz większe znaczenie ma również to, jak te dwie wartości zmieniają się względem siebie. Przy wysokich cenach zakupu nawet mieszkanie, które bez problemu znajduje najemcę, może przynosić znacznie mniejszy zwrot niż kilka lat wcześniej.
